Szukaj w serwisie

Logo Gospodarka Śląska

Reklama

Zagubiony bagaż na lotnisku – co teraz?

31-03-15 09:03:03:27

Jednym z koszmarów podróżujących samolotami jest zagubiony bagaż. Każdy klient linii lotniczych oczekuje, że będzie obsłużony na najwyższym poziomie. Często jednak okazuje się, że rzeczywistość wygląda już znacznie inaczej. Jednym z problemów jest właśnie problem z bagażem, który w niewiadomych okolicznościach nie trafił do celu wraz ze swoim właścicielem. Może zostać uszkodzony, może się zagubić, może również dolecieć na miejsce wybrakowany. Co wtedy należy zrobić? Do kogo należy się zgłosić? Ile pieniędzy można odzyskać?

Szacuje się, że w ciągu roku suma bagaży na pokładach samolotów wynosi nawet około 3 miliardów sztuk. Aby przewieźć tak dużą liczbę bagaży, lotniska i przewoźnicy muszą korzystać z zaawansowanych systemów informatycznych, specjalnego zaplecza, między innymi taśmociągów, skanerów, wózków do wożenia bagaży oraz z pomocy zatrudnionych przez siebie pracowników. Logistyka jest wtedy najważniejsza – bez niej można zapomnieć o właściwej organizacji pracy, dlatego też na dużych portach lotniczych stosuje się zaawansowane rozwiązania technologiczne w tej dziedzinie. Zwykli klienci lotnisk nie widzą tego, co dzieje się z ich bagażami, a dzieje się naprawdę dużo, a w takim galimatiasie nieraz łatwo o pomyłki – niewłaściwe przydzielenie bagażu do konkretnego samolotu, zagubienie bagażu na lotnisku czy też jego uszkodzenie, gdy spadnie on z pojazdu do transportu bagażu.
 
Bagaż dookoła świata
Najczęściej okazuje się, że bagaż trafia nie do tego luku bagażowego, do którego był przeznaczony. Wtedy wysyłany jest do zupełnie innego kraju i miasta – nieraz na drugi koniec świata. Walizka może wtedy odbyć naprawdę dalekie podróże, o czym można potem przekonać się, sprawdzając znajdujące się na niej naklejki, które pochodzą z egzotycznych zakątków. Zwykle takie podróżowanie może trwać nawet kilka tygodni, dlatego jeżeli walizka przez przypadek została wysłana nie tam, gdzie trzeba, szybko nie otrzyma się jej z powrotem.
 
Nawet 35 milionów zaginionych walizek rocznie
Około 35 milionów sztuk bagażu na rok i w skali całego świata nie podąża tam, gdzie trzeba. To aż 100 tysięcy sztuk bagażu dziennie, więc widać, że skala jest tutaj naprawdę znaczna. Przeważnie przyczyną problemów jest nieuwaga pracowników lotniska, którzy źle przyporządkowują bagaż, także kłopoty może sprawiać system informatyczny odpowiedzialny za oznakowanie bagażu, do tego dochodzi wiele niezamierzonych przypadków i w efekcie walizka dostaje się tam, gdzie nie powinna.
 
Na załadowanie wszystkich walizek do samolotu pracownicy mają zwykle od 60 do 80 minut. To bardzo mało czasu, wliczając w to dodatkowo dostarczenie bagażu i jego załadowanie do samolotu. W przypadku dużych samolotów zdarza się, że trzeba umieścić w nich po kilkanaście ton bagażu. Takie problemy głównie dotyczą dużych portów lotniczych, gdzie obsługuje się wielu klientów. Rzadziej walizka może ulec zagubieniu na niedużych portach regionalnych, które obsługują niewielka liczbę lotów na dzień.
 
Warto wskazać, że statystyki nie zawierają informacji na temat bagażu uszkodzonego i zniszczonego podczas transportu, nieraz tak mocno, ze trudno rozpoznać go nawet wtedy, gdy robi to właściciel. Oczywiście, podobnie jak za bagaż zaginiony, także za ten zniszczony przysługuje odpowiednie zadośćuczynienie, chociaż stosowane są tutaj różnego rodzaju procedury, dlatego nie zawsze pieniądze otrzymuje się do ręki.
 
Uwaga na nalepki na walizkach

W wielu przypadkach problemom z zagubionymi walizkami nie można zapobiec. Jest kilka sytuacji ryzyka, które wywołane są przez samego właściciela bagażu. Dotyczy to w szczególności starszych nalepek na walizkach, które pozostawione są przez podróżnych na pamiątkę. Jeżeli skaner na lotnisku natrafi na taką nalepkę, może ją odczytać błędnie i tym samym skierować bagaż na zupełnie inną taśmę, co w efekcie skutkuje wysłaniem go do całkowicie innej lokalizacji i jego zagubieniem.
 
Dlatego po każdej podróży należy obowiązkowo usunąć wszystkie stare nalepki i zawieszki z walizki, żeby nie narobić sobie z nimi problemów. Wprawdzie za ich usunięcie odpowiedzialny jest pracownik przyjmujący walizki na lotnisku, jednak o przeoczenia nie jest wcale tak trudno.
 
Problemy z przesiadkami
Ryzyko zagubionego bagażu jest wyższe także w sytuacji, gdy podróżuje się z przesiadkami. Wtedy obsługa lotniska również ma niewiele czasu na to, żeby posortować wszystkie bagaże i wysłać je do odpowiednich miejsc. To powoduje, że bagaż może trafić do nieodpowiedniego luku bagażowego.
 
Niestety, w takim przypadku sam właściciel bagażu nie ma wpływu na działania pracowników lotniska, dlatego pozostaje tylko zaciskać kciuki, że wszystko przebiegło zgodnie z planem i walizka będzie czekała do obioru na lotnisku docelowym.
 
Podróżnik, który brał udział w locie do Pekinu przez Moskwę miał niezbyt przyjemną historię – dotyczyła ona bagażu standardowego. W Moskwie jego walizka nie została przepakowana do Chin, dlatego też poleciał na miejsce bez swojej walizki, o czym, niestety, dowiedział się dopiero w porcie docelowym. W związku z tym, pozbawiony wszystkich podstawowych produktów, musiał na miejscu zakupić wszystko, co było mu potrzebne, a mianowicie garnitur, krawat, koszulę oraz buty, ponieważ do Pekinu leciał na spotkanie służbowe. Walizka została dosłana dobę później, jednak ku zaskoczeniu podróżnika w środku zamiast jego rzeczy znalazły się rosyjskie gazety – nie było ubrań, laptopa oraz części dokumentów.
 
Warto wspomnieć, że takie „przypadki” wcale nie są rzadkie w Rosji oraz w innych krajach wschodnich, które w statystykach przodują pod względem kradzieży bagaży. Podróżnikowi udało odzyskać się 200 dolarów zwrotu za swoje zakupy, które musiał poczynić w Pekinie – kosztowały go one jednak dwa razy więcej. Za okradziony bagaż zwrócono mu około jednej czwartej jego wartości.
 
Zagubić może się także bagaż podręczny!
Zdecydowanie najbezpieczniejsze jest podróżowanie tylko z bagażem podręcznym – oczywiście, ma to swoje minusy, ponieważ nie można wtedy przekroczyć limitu wymiarów i wagi walizki, niemniej jednak zabiera się ją ze sobą na pokład. Niestety, zdarza się również, że i bagaż podręczny może zaginąć!
 
Jeden z podróżnych relacjonuje, że taka nieprzyjemność spotkała go podczas lotu z USA do Europy, a dokładnie z Cleveland do Nowego Jorku. Na amerykańskich lotniskach stosuje się najczęściej wywoływanie pasażerów podczas boardingu zgodnie z przydzielonymi im wcześniej miejscami – głównie ma to miejsce przy samolotach średniej i dużej wielkości, co ma zapobiegać kolejkom i przepychaniu się pasażerów. Na pokład samolotu wpuszczani są oni kolejno po 5 lub po 10 osób zgodnie z przydzielonymi numerami siedzeń.
 
Pasażer wraz ze swoim kompanem weszli do samolotu jako jedni z ostatnich i zajęli swoje miejsca, niestety, nie było już żadnej wolnej przestrzeni na ich bagaże podręczne w pawlaczach, które były kompletnie zapakowane. Niestety, nie spotkali się z przyjemną i miłą obsługą, ponieważ stewardessa kazała przekazać bagaże do luku bagażowego, chociaż pod fotelami była odpowiednia ilość miejsca, żeby je tam umieścić. Nawet protesty pozostałych pasażerów nic nie dały, nie mówiąc już o tłumaczeniach, że na pasażerów lotu czekała kolejna przesiadka do Europy, a w związku z tym zwiększało się ryzyko zagubienia bagażu. Pracownik lotniska przygotował dokument, że ich bagaże zostały nadane w luku bagażowym i że powinny być one następnie przetransportowane do samolotu lecącego do Berlina, z którego w Nowym Jorku mieli skorzystać podróżni.
 
Niestety, samolot z Cleveland z związku z zamieszaniem z bagażami przyleciał do Nowego Jorku już z opóźnieniem, a na przesiadkę pozostało niewiele czasu. Wtedy też pasażer z jego kompanem zaczęli przeczuwać, że niestety sprawa z odzyskaniem bagażu nie będzie już taka łatwa. Po dotarciu do Europy okazało się, że na taśmie bagażowej nie można było znaleźć nadanych w luku bagażowym walizek. Jednocześnie podróżnicy nie mieli także żadnych dokumentów, które poświadczały, że bagaże zostały nadane taką drogą. Na szczęście pracownik berlińskiego lotniska zlokalizował zagubione bagaże w systemie komputerowym i powiedział, że rzeczywiście, powinny być one nadane na rejs do Berlina.
 
Podróżnicy myśleli, że na tym sprawa się skończyła – bagaże z laptopami, aparatami fotograficznymi, ubraniami, drobiazgami i prezentami dla rodzin zostały bezpowrotnie zagubione. Na szczęście bagaże udało się jednak odzyskać. Po kilku dniach do pasażerów zadzwonił pracownik z biura bagaży zagubionych z informacją, że walizki zostały namierzone i teraz czekają na lot do Europy. Ponad tydzień od powrotu z USA udało się odzyskać bagaż – został on dostarczony taksówką z odległego o ponad 100 kilometrów lotniska pod wskazany adres – jest to obowiązek przewoźnika i to on pokrywa koszty.
 
Walizka nie była zniszczona, tylko lekko zabrudzona, a w środku znajdowało się wszystko, co zostało do niej zapakowane. Chociaż pasażer miał możliwość wnioskowania o zadośćuczynienie, ponieważ zagubiona walizka powinna dotrzeć do niego po maksymalnie 5 dniach, a dotarła po 10, to jednak nie skorzystał z niej.
 
Kiedy oczekiwać na rekompensatę od linii lotniczych?
Wielu podróżników nauczyło się jednak, jak korzystać z potknięć operatorów, także w kwestii zagubionych bagaży. W takich przypadkach, zgodnie z prawem, podróżnik ma możliwość oczekiwania na rekompensatę. Oczywiście, najlepiej nie musieć z niej korzystać, ponieważ wtedy albo trzeba oczekiwać na zlokalizowanie i przesłanie bagażu z powrotem, albo też zupełnie pożegnać się ze swoją ulubioną walizkę i jej zawartością, nieraz mającą sporą wartość.
 
Zadośćuczynienie przysługuje zarówno za bagaż zagubiony przez linie lotnicze, jak i za ten uszkodzony. Linie zwykle wypłacały wtedy swoim klientom pieniądze, jednak teraz powoli wycofują się z takiej właśnie możliwości na rzecz wypłaty pieniędzy dopiero po naprawie walizki i przedstawieniu rachunku lub też same zlecają wykonanie napraw. To głównie kwestia nadużyć ze strony pasażerów, którzy specjalnie podróżowali z uszkodzonymi walizkami lub też niszczyli je po locie, aby wyłudzać w ten sposób rekompensatę.
 
Wielu regularnych bywalców lotnisk styka się zarówno z praktykami wypłaty pieniędzy za zniszczony bagaż od ręki, jak i również ze skomplikowanymi procedurami reklamacyjnymi, które ciągną się nieraz miesiącami. Trudno prognozować, na jaką obsługę trafi się akurat, ale lepiej przygotować się na najgorsze, ponieważ coraz więcej przewoźników stara się zniechęcać swoich klientów do walki o należne im pieniądze.
 
Zgodnie z przepisami prawa za bagaż, który został utracony bezpowrotnie, podróżnikowi należy się zryczałtowane odszkodowanie. Maksymalnie może ono wynieść do około 1200 euro. Także odszkodowanie to może być wyższe, ale wtedy przed wylotem konieczne jest zgłoszenie się i dodatkowe ubezpieczenie walizki, co jest oczywiście związane z kolejną opłatą.
 
Żeby otrzymać zadośćuczynienie za zagubiony bagaż, konieczne jest przygotowanie odpowiedniego pisma i dostarczenie do go przewoźnika. W piśmie muszą znaleźć się informacje osobowe, na temat lotu, także określenie strat – najlepiej w tym celu dołączyć do pisma rachunki za zakupy. Warto pamiętać o tym, że różne odszkodowania przysługują w przypadku lotu „tam” i „z powrotem”.
 
W przypadku, gdy walizka zaginęła w drodze „tam”, wtedy przewoźnik może zasponsorować podróżnikowi odpowiednie ubrania, kosmetyki i inne niezbędne artykuły, jednak zakupienie takich przedmiotów musi być właściwie uzasadnione.
 
Jeżeli walizka została uszkodzona, w takim przypadku trzeba także zgłosić swoje żądania. Czas reklamacji to zwykle 7 dni, ale najlepiej zrobić to od razu po zauważeniu szkody. Wtedy otrzymać można albo odszkodowanie, albo też walizka jest naprawiana na koszt przewoźnika.
 
Zarówno przy zaginionej, jak i zniszczonej walizce konieczne jest posiadanie dowodu nadania bagażu. Jest to naklejka, która jest umieszczana na odwrocie karty pokładowej. Również potrzebna może być sama karta pokładowa.
 
Uwaga na wartościowe przedmioty!
Warto też wspomnieć, że pasażerowie nie powinni przewozić w bagażach wartościowych przedmiotów, na przykład biżuterii, pieniędzy, drogiego sprzętu elektronicznego. Takie przedmioty trzeba wozić w bagażu podręcznym, a najlepiej mieć przy sobie, ponieważ, jak zostało już wcześniej opisanie, bagaż podręczny także nie jest całkowicie bezpieczny.
 
Trzeba zatem przy pakowaniu zawsze przenieść wszystkie wartościowe przedmioty z bagażu standardowego do podręcznego lub do swojego portfela albo saszetki, gdy chodzi o dokumenty i pieniądze. Znane są historie zaginięcia sporej gotówki z bagażu, dlatego lepiej dmuchać na zimne.
 
Podsumowanie
Pasażerowie mają tylko niewielkie możliwości na ochronę przed zagubionym bagażem. Trzeba pamiętać o tym, żeby walizki oddawać „czyste”, czyli bez żadnych nalepek i innych papierów, które mogłyby spowodować, że walizka będzie przekierowana nie do tego miejsca, do którego ma być wysłana. Również trzeba pamiętać o tym, żeby walizka była solidna, co zmniejszy ryzyko jej uszkodzenia. W bagażu przeznaczonym do luku bagażowego nie można wozić także wartościowych przedmiotów, które mogą zaginąć. Sposobem na zminimalizowanie niebezpieczeństwa jest również unikanie lotów z przesiadkami, chociaż często nie jest to możliwe.
 
Każdego dnia na lotniskach na całym świecie giną dziesiątki tysięcy walizek. W dużej mierze jest to błąd albo systemu, albo też pracowników lotniska. Zdarzają się również kradzieże, które są częstsze na lotnikach na wschodzie Europy – zdarzają się także w Polsce! Nie ma idealnych sposobów, na to, aby wyeliminować tego rodzaju niebezpieczeństwo – najlepiej w ogóle zrezygnować z bagażu lub wozić swoje rzeczy tylko w bagażu podręcznym, co również nie gwarantuje całkowitego bezpieczeństwa.
 
Jeżeli bagaż zaginie, nieraz okazuje się, ze można go zlokalizować, a następnie jest on przesyłany do właściciela – czasami w kilka dni, czasami w kilka tygodni. To, oczywiście, najbardziej pozytywny scenariusz, jeżeli z walizki nic nie zaginie, ale niestety, nie zdarza się zawsze, dlatego wtedy, gdy na taśmie nie widać walizki, na którą się oczekuje, warto być dobrej myśli, ale też zacząć przygotowywać się na to, że nigdy już nie zobaczy się jej na swoje oczy wraz z jej zawartością.
 
Jako podróżnicy mamy jednak możliwość, by ubiegać się o zadośćuczynienie za zniszczony lub zagubiony bagaż. Tutaj każda linia lotnicza i lotnisko mają nieco inne procedury – konieczne jest przygotowanie odpowiedniego pisma i najlepiej dostarczenie go jak najszybciej do osoby odpowiedzialnej. Niestety, nie zawsze przyznana kwota zadośćuczynienia całkowicie zadowala podróżnika. Gdy przewozi się bardziej wartościowe przedmioty, zawsze można też skorzystać z dodatkowych ubezpieczeń na lotnisku. Mają je też w swojej ofercie niektóre towarzystwa ubezpieczeniowe – warto się nimi zainteresować. Jeżeli masz taką możliwość, warto się nad nią zastanowić, ponieważ można wtedy odzyskać wyższa sumę za zagubiony bagaż.
 
Gdy w związku z tym wybierasz się w najbliższym czasie samolotem na wakacje lub w podróż służbową, pamiętaj o tym, że twój bagaż może zaginąć i zwykle nie masz na to żadnego większego wpływu. Pakuj do niego takie przedmioty, które nie mają zbyt dużej wartości, chociaż wiadomo, że nie zawsze jest to możliwe. Staraj się jak najwięcej z nich umieścić w bagażu podręcznym. Zapoznaj się z zasadami bezpiecznego pakowania swojego mienia, żeby nie zostało ono także uszkodzone podczas transportu. I przede wszystkim trzymaj kciuki, żeby twoja walizka dostała się na miejsce bez żadnych problemów!