Naszą misją jest przede wszystkim ekologia
Rozmowa z Edwardem Mazurem, prezesem Zarządu Przedsiębiorstwa Składowania i Utylizacji Odpadów Gliwice sp. z o.o.
- Czy uciążliwości składowisk odpadów można na bieżąco likwidować?
- Gliwickie Przedsiębiorstwo Składowania i Utylizacji Odpadów realizując swoje zadania, bynajmniej nie jest uciążliwe. Naszą misją jest bowiem zapewnić mieszkańcom i firmom z regionu bezpieczne miejsca do składowania i utylizacji różnych odpadów, w tym głównie komunalnych. Zarządzając i eksploatując miejscowe wysypisko musimy więc spełniać wiele warunków, nie tylko likwidować wszelkie uciążliwości, ale również wdrażać nowe kierunki rozwoju. Tym bardziej, że w naszym regionie nie można zawężać gospodarki odpadami wyłącznie do granic administracyjnych miasta. Gliwice są przecież zachodnią bramą i wizytówką dwumilionowej Metropolii Silesia. Nasze przedsiębiorstwo musi stanowić integralny element całej sieci powiązań w gospodarce odpadami.
- Odpady to ogromny problem cywilizacyjny. Śmieci zostawiamy po sobie coraz więcej. Jak najlepiej się ich pozbywać?
- Do rozwiązania tego problemu konieczne są nowe pomysły, idee i kreatywność. Składowisko gliwickie funkcjonuje już od 1974 r. minionego wieku. Usytuowane jest od początku przy drodze wylotowej w kierunku Rybnika w lokalnym zagłębieniu po wyrobiskach gliny. Ma powierzchnię 18 ha. Teren składowiska jest ogrodzony, monitorowany, odwodniony ze zbiornikiem retencyjnym i przepompownią odcieków i wód opadowych. Wszelkie budowy nowych kwater są przeprowadzane z zachowaniem wyjątkowej staranności, zarówno na etapie projektowania jak i w fazie wykonawstwa. Mając wsparcie samorządu miasta, działając w ścisłym kontakcie z Wydziałem Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Gliwicach oraz Urzędem Marszałkowskim w Katowicach już zmniejszyliśmy mieszkańcom wiele uciążliwości. Obecnie robimy podwaliny pod długoletnią eksploatację składowiska, które może bezpiecznie funkcjonować do minimum 2026 r.
Obecnie bacznie monitorujemy najstarszą kwaterę, która została przed laty zamknięta i zrekultywowana. Jest ona jednak ciągle odgazowywana, nawadniana, a wokół niej powstały nowe rowy opaskowe głęboki drenaż.
Innym przykładem pomyślnie ukończonych działań biznesowych i proekologicznych jest bioelektrownia, która zamienia biogaz w energię elektryczną, która potem w całości jest sprzedawana do sieci energetycznej. Podjęcie tej inicjatywy wiele lat temu było wyzwaniem, nowością i ryzykiem, a u nas funkcjonuje do dziś.
- Jak według Pana należy uregulować gospodarkę odpadami w Metropolii Śląskiej i jakie miejsce w tym systemie ma odgrywać przedsiębiorstwo?
- Przede wszystkim należy kompleksowo uregulować gospodarkę odpadami. Jak to zrobić powinien określić Plan Gospodarki Odpadami dla kraju na najbliższe lata.
Nasz region najwięcej wytwarza odpadów m.in. z dużą ilością popiołów z węgla. Musimy mieć alternatywę dla deponowania odpadów na składowiska lokalne. Odpowiednio dozbrojone składowiska, monitorowane i spełniające wszelkie wymogi są z pewnością lepszą alternatywą niż budowa jednego dużego składowiska-molocha, które trudniej zabezpieczyć w odpowiedni strumień odpadów i trudniej zapewnić mu optymalną logistykę. Koniecznie jednak należałoby wybudować jedną lub dwie spalarnie odpadów komunalnych, gdyż w dalszej perspektywie z powodu zaostrzających się przepisów o gospodarce odpadami, powstanie poważny problem z dostosowaniem się do wymogów Unii Europejskiej.
Obecnie brak jest prawnych przepisów rozstrzygających o tym, że administracja gminna jest właścicielem i dysponentem odpadów komunalnych. Brak takiego zapisu powoduje, że gmina tylko w ograniczonym zakresie może prowadzić racjonalne gospodarowanie odpadami i nie może skutecznie włączyć się w jednolity zintegrowany system gospodarki dla Metropolii Silesia.
- Unia Europejska przeznacza sporo środków finansowych na ochronę środowiska. Czy przedsiębiorstwo występowało o takie zewnętrzne źródła finansowania?
- Wcześniej nie występowaliśmy o środki Unii Europejskiej przeznaczone na ochronę środowiska. Niedawno jednak przygotowaliśmy unijny projekt modernizacji składowiska, obejmujący rozbudowę kompostowni i budowę sortowni odpadów przestrzennych. Nowoczesna sortownia powstanie w kooperacji z inwestorem zewnętrznym i musi być wkomponowana w wojewódzki system gospodarki odpadami. Rozmowy zmierzają do finału i myślę, że wkrótce uda się nam pogodzić cel ekologiczny, biznesowy i dobro mieszkańców.
Korzystaliśmy również z bezzwrotnych dotacji Ekofunduszu, a z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach otrzymaliśmy pożyczkę, która może być umorzona w 50 procentach.
Musimy obecnie wspierać się zewnętrznymi źródłami finansowania, bo takie są reguły gry w gospodarce rynkowej.
- Wysypiska śmieci nigdzie nie są mile widziane. Można ograniczyć ich uciążliwość dla otoczenia?
- Staramy się prowadzić naszą działalność w zgodzie z naturą. Na bieżąco np. współpracujemy z firmami transportują cymi odpady, aby optymalizować ich procesy logistyczne. Likwidujemy odory z wysypiska, co jest procesem ciągłym i wymagającym stałej kontroli. W części już zredukowanej, w pobliżu naturalnego oczka wodnego, obserwujemy teraz stada bażantów, kuropatw, zajęcy, a czasem nawet saren. Systematyczne nasadzamy drzewa i krzewy, tworząc naturalny zielony ekran, tzw. barierę osłaniającą.
Spalamy biogaz i produkujemy z niego energię elektryczną. W 2009 r. ograniczenie efektu cieplarnianego dało efekt aż 1200 Mg, co jest naprawdę dobrym osiągnięciem w skali naszego regionu.
- W planach macie uwzględnioną również działalność edukacyjną w zakresie gospodarowania odpadami?
- To prawda. Na lata 2010-2012 zainicjowaliśmy akcję edukacyjną “Czyste Gliwice”. Ma ona na celu podniesienie świadomości ekologicznej gliwiczan. Będziemy m.in. kolportować ulotki i tworzyć bloki tematyczne dla młodzieży. O to proszą nas szkoły. Na terenie naszego składowiska często odbywają się zajęcia dla grup szkolnych i studentów Politechniki Śląskiej. Wspólnie z firmami odbierającymi odpady promujemy wśród mieszkańców selektywną zbiórkę odpadów pod hasłem: “Jeżeli zbiórka selektywna - to tylko u źródła”.
Co w przedsiębiorstwie zmieni się w najbliższych latach?
- Plany spółki na najbliższe lata są bardzo ambitne, lecz całkowicie realne. Mając dobry, zgrany i ambitny zespół pracowników myślimy o poszukiwaniu partnera do długoletniej współpracy. Systematycznie przedłużamy tzw. żywotność składowiska racjonalnie prowadząc politykę cenową i ekologiczną. Wybudujemy sortownię odpadów komunalnych i niesegregowanych. Rozbudujemy istniejącą kompostownię. Zrekultywujemy kwatery zamknięte i będziemy je dalej monitorować. Zadbamy o kolejne nasadzenia drzew i krzewów.
Rozmawiał: Antoni Pilśniak
Foto: autor
-
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.

Komentarze do artykułu
Skomentuj